Nagual Julian” to opowieść dla każdego, kto pragnie wkroczyć w nieznane i przeżyć niezwykłą przygodę w towarzystwie młodych adeptów Magii. Natomiast dla wszystkich tych, którzy czują więcej niż inni i wytrwale poszukują ukrytej prawdy – historia Roberta Noble może stać się cenną inspiracją i drogowskazem. Czy odważysz się wejść do Świata Czarowników?

Ta okładka kupiła moje serce już w momencie, gdy pierwszy raz ją zobaczyłam. Po przeczytaniu całości uważam, że jest idealnym uzupełnieniem treści. Tak samo jak barwna i plastyczna jest oprawa, taka też jest zawartość książki. I szczerze powiem, że jest to bardzo specyficzna lektura, do której potrzeba otwartej głowy. Szczególnie jeśli chcemy ją dobrze zrozumieć i odpowiednio zinterpretować.

Nagual Julian. Moja inicjacja w świecie czarowników” to opowieść Roberta Noble. Zaprasza nas w podróż ukazującą szkolenia Czarowników, inicjacje i różne stopnie wtajemniczenia. I choć brzmi to bardzo wyniośle i fantazyjnie, to książka skrywa naprawdę świetną i oryginalną historię. Autor szczerze dzieli się z nami swoimi przeżyciami, także tymi bardzo osobistymi i intymnymi. W tej książce nie ma tematów tabu. Robert Noble pisze otwarcie i bez cenzury. Przenosi czytelnika w ten świat, którego sam doświadczył. Chciałoby się powiedzieć, że jesteśmy widzami z pierwszych rzędów. I niewątpliwie czuje się to zagłębiając się w tę orientalną historię. Opisy niesamowitych obrządków są tak opisowe, że ma się wrażenie uczestnictwa. Każdy detal – zapach, dźwięk, dotyk został opisany przez autora, by jak najlepiej odwzorować tamte uczucia, które nim kierowały. Poniżej przedstawiam fragment, który mnie osobiście przeniósł w tą samą podróż.

„Intensywny zapach kadzideł drażnił mój nos, wiatr rozwiewał moje długie włosy, a ciepło ogniska ogrzewało moją twarz. W oddali pohukiwały sowy, dodając tej chwili jeszcze większej magii. Nagle usłyszałem pieśń Szamana. To były jakieś niezrozumiałe słowa, ale czułem emanującą z nich Moc. Szaman wręczył nam tajemniczą miksturę w drewnianych, pięknie rzeźbionych miseczkach. Ruchem głowy nakazał nam jej wypicie. Smak był cierpki i niezbyt przyjemny. Wypiłem zachłannie, aby nie czuć tego smaku. Cris miała większe opory, bo jak ja skończyłem już swoją porcję, to ona była dopiero w połowie. Szeptem powiedziałem jej, by szybko piła, aby mieć to za sobą. Czułem, jak mikstura rozlewa się na całe moje ciało. Miałem wrażenie, że pali mnie od wewnątrz, a w moich żyłach płynie żywa lawa. Dźwięki, które rozchodziły się wokół jeszcze bardziej to potęgowały”.

To tylko niewielki fragment całej inicjacji. Uwierzcie, że całość zapiera dech w piersi.

Cała książka przepełniona jest tak oryginalnymi i wyraźnymi wydarzeniami, że nie sposób nie współodczuwać. To siła tej opowieści. Autor prowadzi narrację w taki sposób, że nim się obejrzymy jesteśmy już na ostatniej stronie. Czyta się bardzo sprawnie i lekko. Mimo małej czcionki i niewielkich marginesów przeczytanie zajęło mi jeden dzień. Na pierwszy rzut oka lektura wydaje się być trudna, przez jej wygląd wewnątrz, jednak to bardzo mylne odczucie. Gdzieniegdzie autor wprowadza też cytaty, które są w tekście wyodrębnione i pogrubione. To daje chwilę oderwania od ciągłości tekstu. Książka została podzielona na rozdziały. To także duże ułatwienie podczas czytania. Można zrobić przerwę, np. na przemyślenie tego co się przeczytało. A uwierzcie, tutaj te przerwy są niezbędne, by dobrze zrozumieć treść. Szczególnie jeśli nie ma się za wiele wspólnego z tego typu tematami.

Robert Noble jest bardzo ciekawą postacią. Założył Instytut mający na celu szerzenie wiedzy na temat naszej świadomości. Jest propagatorem tzw. wychodzenia poza ciało. W 2008 roku chcąc podzielić się zdobytą wiedzą napisał książkę „OOBE Drugie życie poza ciałem”. Zawarł w niej praktyczne porady na temat wychodzenia ze swojego ciała. A kim jest tytułowy Nagual Julian?

„[…] mistrz-nauczyciel legendarnego Juana Matusa, który nauczał znanego amerykańskiego antropologa i pisarza, Carlosa Castanedę. Postać-zagadka, nieuchwytny niczym wiatr Czarownik i przewodnik duchowy, obdarzony fantazją, dosadnym poczuciem humoru i frapującym wglądem w rzeczywistość […]”

Książka sama w sobie jest zagadką. Osobiście trzeba wyrobić sobie zdanie na temat tej treści. Nie ukrywam, że jest bardzo specyficzna. Pierwszy raz zetknęłam się z tego typu tematyką i pochłonęła mnie w 100%. Jednak zdaję sobie sprawę, że znajdą się osoby, które wiedzę zawartą w tej książce będą podważać. Każdy ma prawo do swojej opinii i do swojego punktu widzenia. Jednak kiedy, podczas pisania recenzji, nasuwają się takie wnioski, jedno jest pewne. „Nagual Julian. Moja inicjacja w świecie czarowników” jest pozycją kontrowersyjną i budzącą szeroką gamę emocji. Ale mimo to nie można przejść obok obojętnie. Tak oryginalne treści powinny być zauważalne.

Polecam każdemu, szczególnie osobom interesującą się ezoteryką. To ciekawa podróż w głąb nas samych. Autentyczność na każdej stronie.

moznaprzeczytac.pl

0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *