Zapraszamy na wyjątkową lekturę: pierwszy rozdział nowej książki Roberta Noble, „Głosu Czarownika”, do przeczytania bezpłatnie, w całości. Akcja zaczyna się nocą, przy ognisku, pod gwiazdami. Jeśli zastanawiasz się, czy ta książka jest dla Ciebie — odpowiedź znajdziesz w samej treści.
Rozdział 1: Pod gwieździstym baldachimem
Ta noc jest wyjątkowa. Mam poczucie, że jesteśmy jak rozbitkowie na bezludnej wyspie. Powietrze jest rześkie. Czuję ten specyficzny klimat nocy powodujący wyostrzoną uwagę. Drzewa zdają się oddychać w rytm trzaskających płomieni ogniska. Znajdujemy się na tak głębokim odludziu, że nad naszymi głowami niebo rozpościera się w całej swej majestatycznej grozie – Droga Mleczna jest widoczna bardzo wyraźnie, mam wrażenie, że możemy dotknąć jej gwiezdnego pyłu. W takich chwilach las przestaje być zbiorem drzew, a staje się żywym organizmem, który bacznie obserwuje każdy nasz ruch.
Coś czai się w powietrzu. Wkraczamy w obszary, gdzie pytania nie są już bezpieczną, intelektualną zabawą, a zaczynają dotykać samej tkanki istnienia.
Siedzimy w Kręgu Mocy, pozwalając, by dym z ogniska i przyjemny zapach palo santo nastroiły naszą percepcję na częstotliwości, których zwykły umysł nie jest w stanie zarejestrować. Gdzieś wysoko nad nami błyska kolejna spadająca gwiazda, przecinając mrok długą, świetlistą smugą.
Spoglądam na towarzyszy i gestem dłoni zachęcam ich, by na moment zamknęli oczy i pomyśleli życzenie. Czesława poprawia koc na ramionach, mrużąc oczy w zamyśleniu lub od dymu ogniska, a obok niej Oliwka, niemal w bezruchu, wpatruje się w głąb lasu, jakby wyczuwała to samo co ja.
Czuję na skórze delikatne mrowienie – ten specyficzny sygnał, że mój punkt scalający zaczyna się luzować; jestem w gotowości do przesunięcia go w stronę cichej wiedzy. Spoglądam na ogień, który w Świecie Czarowników nigdy nie jest tylko zjawiskiem fizycznym, lecz bramą do Intencji.
– W rzeczywistości Czarowników nie pytamy, czy coś jest możliwe – odzywam się nagle. – Pytamy, ile masz energii, by to udźwignąć. Każda tajemnica ma swoją cenę, a najwyższą z nich jest porzucenie dotychczasowego wyobrażenia o sobie…
Milknie na chwilę, omiatając wzrokiem twarze zebranych. Większość z nich trwa w stanie wyciszenia, ale moje „drugie oczy” – te, które widzą energię bezpośrednio – zatrzymują się na Lanie. Jej pole energetyczne wibruje nienaturalnie, a ciało jest napięte niczym cięciwa łuku tuż przed wypuszczeniem strzały. Widzę, jak jej dialog wewnętrzny szaleje, próbując powstrzymać to, co nieuniknione. W jej oczach nie odbijają się tylko płomienie. Zauważam, że to pytanie zaraz w niej wybuchnie.
Robert Noble:
– Lano… widzę, że chcesz coś powiedzieć. Nie trzymaj tego dłużej. Słuchamy cię.
Lana:
– W poprzednim wywiadzie z Nemo wspomniałeś, że nawet Czarownik może zostać czymś zaskoczony. Chciałabym zapytać o granice eksploracji świadomości. Czy według wiedzy Czarowników istnieją obszary lub rzeczywistości, których nie powinno się przekraczać, nawet gdy posiadamy ogromną świadomość i energię? A jeśli tak, to z czego wynikają te granice?
Robert Noble:
– Czarownik daje się zaskakiwać, ponieważ taki jest jego wybór. To dzięki temu życie smakuje lepiej. Gdybyśmy wiedzieli wszystko, bylibyśmy martwi za życia, uwięzieni w klatce własnej pewności. Pytałaś o granice, Lano, ale zadałaś to pytanie w sposób niezwykle skomplikowany. Prawda jest prostsza: w eksploracji świadomości nie ma granic. To niekończący się proces. Dla nas, Czarowników, jest to wieczna droga, która nie ma punktu docelowego.
Nautiluz wierci się na swoim miejscu, jakby w jego ciele kumulowała się nadwyżka energii, której nie potrafi już dłużej ukryć. Wygląda to niemal tak, jakby zaraz miał się zerwać do ucieczki lub do ataku. W końcu jednak odpuszcza i rozluźnia napięte mięśnie. Pozwala sobie na cichy, wymowny uśmiech, kręcąc głową z wyrazem kogoś, kto zna Prawdę, o której inni nie mają jeszcze pojęcia.
Przymykam oczy, pozwalam na to, by cisza między nami wypełniła się pulsowaniem energii. Widzę kolejną spadającą gwiazdę nad horyzontem, co przypomina nam o nietrwałości wszystkiego, co materialne.
Robert Noble:
– Czy istnieją obszary, których nie powinno się przekraczać? Są strefy przyjemne i nieprzyjemne, ale wszystkie one mieszczą się w spektrum doświadczenia Czarowników. To właśnie dzięki odwadze, by w nie wchodzić, możemy prowadzić niezwykłe życie w całkowitej zgodzie ze swoją Ścieżką Serca. – Milkne na moment, po czym unoszę rękę i wskazuję palcem na rozpostarty nad nami kosmiczny bezmiar, na jarzącą się rzekę Drogi Mlecznej. – Spójrzcie tam. Czy ta głębia ma gdzieś swój koniec? Czy gwiazdy zatrzymują się na jakieś niewidzialnej ścianie? Świadomość jest dokładnie jak to niebo. Tak naprawdę nie ma dla niej granic; dla Czarownika istnieje tylko ciągła, nieskończona kreacja.
Dorzucam grubą kłodę do ognia. Iskry na moment rozświetlają polanę, wydobywając z mroku twarze moich gości. Widzę w ich oczach odblask płomieni, ale też tłączący się niepokój. Dobrze. Komfort to wróg świadomości, myślę.
Lana:
– A co ze śmiercią? Czy świadomość Czarownika po śmierci może wybrać dalsze istnienie w rzeczywistości fizycznej? I czy to dążenie do zachowania świadomości po drugiej stronie to próba przekroczenia naturalnego porządku, czy jego głębsze zrozumienie?
Co było dalej przy ognisku?
Rozmowa dopiero się rozkręca. Padają pytania o granice świadomości, o to, na co naprawdę pozwala Czarownik, i o to, co dzieje się z człowiekiem, który pyta na poważnie. Czesława, Lana, Ewelina i Matlej słuchają ogniowych opowieści, a między iskrami skrywa się przeczucie, że tej nocy sam intelekt nie wystarczy…

Fot „Głos Czarownika” – okładka wydania limitowanego
Co mówią pierwsi czytelnicy?
W ciągu pierwszych dni po premierze czytelnicy zaczęli dzielić się swoimi opiniami video. Oto jedna z nich — szczera, ciepła i konkretna:
Matlej — „Głos Czarownika: moja opinia o książce Roberta Noble” .
Więcej o tematyce szamanizmu poczytasz na naszej stronie Szamanizm.
Głos Czarownika – gdzie kupić?
To wyjątkowa, limitowana edycja drukowana. Tylko w sklepie Szamański Bęben możesz zdobyć „Głos Czarownika” z autografem autora! Sprawdź.
0 komentarzy