Prawdziwa miłość zaczyna się tam, gdzie kończy się spójnik „bo”. Wszystkie wyznania budowane na warunkach — za piękno, opiekę czy poczucie humoru — w gruncie rzeczy są umową handlową. Co pozostanie z uczucia, gdy te cechy przeminą?
W najnowszym artykule z cyklu „Emocje, które nami rządzą” Grzegorz L. Smoliga przygląda się Miłości bezwarunkowej (poziom 500 w skali świadomości Davida R. Hawkinsa). To jakościowy skok na mapie świadomości — stan stałej, niezmiennej życzliwości wobec istnienia, który nie potrzebuje zewnętrznych bodźców, dowodów ani weryfikacji.
Autor spata wątki psychologiczne, etyczne i filozoficzne, pokazując, dlaczego bezwarunkowe uczucie nie jest słabością czy przywiązaniem, lecz autentycznym źródłem siły i wolności od lęku przed stratą.
Z artykułu dowiesz się m.in.:
-
Czym różni się miłość dojrzała od niedojrzałej w ujęciu Ericha Fromma oraz w relacji Ja–Ty Martina Bubera,
-
Jak drabinę miłości opisywał Platon w Uczcie, a imperatyw kategoryczny Kanta definiował człowieka jako cel sam w sobie,
-
Dlaczego bezwarunkowa miłość własna jest niezbędnym warunkiem wstępnym, by móc szczerze kochać innych,
-
Jak odróżnić transakcyjne przywiązanie od autentycznego stanu poziomu 500.
Zapraszamy do lektury całego wpisu oraz do zmierzenia się z pytaniami do osobistej refleksji.
👉
0 komentarzy